poniedziałek, 25 maja 2015


Poniższy cytat jest brutalną prawdą, esencją strasznej zarazy panującej w firmach, która z zimną krwią wyniszcza wszystko co jej stanie na drodze.

Miałem okazję przyjrzeć się tej sytuacji z bardzo bliska. Cieszę się, że jestem już dożywotnio zaszczepiony na wypadek tego wirusa.

Po tym doświadczeniu, zdefiniowałem na nowo co to znaczy dobry programista. Warunkiem niewystarczającym ale koniecznym, jaki musi spełnić dobry programista to: nie pozwolić nigdy na realizację scenariusza "Szybciej, wolniej, wolniej." Dobry programista, to taki, który się nie ugnie pod rzeszą managerów, szefów i innych takich. Dobry programista nie weźmie udziału w scenariuszu "Szybciej, wolniej wolniej" mając na względzie troskę o dobro projektu, firmy i swoich szefów, chcąc uchronić ich przed straszliwą, długą i wyniszczającą wszystkich, powolną klęską.

"Systematyczne lekceważenie planowania i projektowania prowadzi do rozwoju w cyklu "szybciej, wolniej, wolniej". Wygląda to mniej więcej tak:

(1) Błyskawicznie dostarczasz wersję 1.0, pisząc cały kod na kolanie.

(2) Budujesz wersję 2.0, na bieżąco rozwiązując problemy stwarzane przez uciążliwy bałagan w kodzie.

(3) Wraz z kolejnymi wersjami rozwiązywanie problemów ze starym kodem "na bieżąco" sprawia, że bałaganu przybywa, a praca staje się coraz wolniejsza. Wyszyscy stopniowo tracą wiarę w system, programistów i całą sytuację, w której się znaleźli.

(4) Gdzieś w okolicach wersji 4.0 zgajesz sobie sprawę, że nie wygrasz. Zaczynasz rozważać opcję przepisania systemu od podstaw."

"Refaktoryzacja do wzorców projektowych" Joshua Kerievsky

0 komentarze :

Prześlij komentarz